Im więcej już o sobie wiesz I im więcej sposobów wypróbowałeś już, żeby sobie pomóc, tym bardziej frustrujące jest to, że w Twoim życiu nadal reagujesz po staremu. Jeśli kolejna metoda przynosi Ci chwilową ulgę, ale nie daje Ci trwałej zmiany, problemem być może nie jesteś ani Ty, ani ta metoda, tylko brakuje Ci jednego elementu, bez którego nawet najskuteczniejsze narzędzia przynoszą efekt tylko na chwilę. Zostań ze mną do końca, ponieważ w tym filmie pokażę Ci różnicę pomiędzy osobą, która ma problem, rozwiązuje go, osiąga efekt I idzie dalej, a osobą, która ma problem I latami kręci się w kółko wokół niego. Być może wcale nie potrzebujesz kolejnej metody. Bo zobacz, to trochę jest tak jak z pieczeniem ciasta. Nie potrzebujesz już kolejnego składnika, ale potrzebujesz przepisu jak to ciasto upiec. Tym bardziej, że czasem zauważam taką prawidłowość, że wiele ludzi przerywa ten proces trwałej zmiany tuż przed metą. I to jest trochę tak, jakbyś za każdym razem wyciągał ciasto z piekarnika w nieodpowiednim momencie I frustrował się, że jest surowe albo że jest niedopieczone. Więc zamiast skupiać się na kolejnym składniku, na kolejnej metodzie, technice, trzeba skupić się na samym przepisie, krok po kroku, który doprowadzi Cię do trwałej zmiany. Zostań ze mną, bo w tym wideo pokażę Ci ten przepis. Zobacz, może masz tak jak ja kiedyś, że masz jakiś problem, nie umiesz postawić granicy w relacji. Więc wiesz już, że być może źródło tego, że nie umiesz tego zrobić jest w Tobie. W jakichś Twoich przekonaniach, wspomnieniach z dzieciństwa. Więc szukasz sposobu, aby rozwiązać najpierw ten problem w sobie. I znajdujesz jakąś metodę, jakiś warsztat, książkę. Idziesz na ten warsztat, przerabiasz metodę, technikę, idziesz na sesję. I faktycznie po sesji, po warsztacie czujesz chwilową ulgę, czujesz, że jest lepiej I masz nadzieję, że to w końcu zmieni ten Twój problem w Twoim życiu, czyli będziesz umiał postawić granicę. Ale później przychodzi pośpiech, stres I zaczynasz zauważać, że reagujesz dokładnie po staremu. To budzi ogrom frustracji. To budzi na początku takie poczucie: no na mnie ta metoda nie działa. Ale jeśli próbujesz już trzeci, czwarty, piąty, dziesiąty raz, to zamiast na mnie ta metoda nie działa zaczyna się pojawiać myśl: Czemu to na mnie nie działa? Czemu nic na mnie nie działa? I na końcu być może nawet: Co ze mną jest nie tak? Ale w związku z tym, że Twój problem trwa nadal, szukasz kolejnej, cudownej metody. I cały proces powtarza się od nowa. Więc masz jeszcze więcej frustracji, jeszcze więcej bólu, masz takie poczucie, że czas ucieka, a ten problem nadal się nie zmienia. Masz poczucie, że kręcisz się w kółko, że utknąłeś. I wiem dokładnie, o czym mówię, bo wielokrotnie byłam w tym samym momencie. Miałam wrażenie, że jestem coraz starsza, a pewne elementy mojego życia wyglądają dokładnie tak samo. Miałam poczucie totalnego utknięcia I pojawiała się taka myśl, czy kiedykolwiek w ogóle uda mi się to zmienić. Ale jeśli jesteś w tym momencie, to chcę Ci powiedzieć coś bardzo ważnego. To, że Twój problem nadal powraca. To, że jeszcze nie umiesz osiągnąć trwałego przełomu w tym obszarze życia, w którym marzysz, żeby ten przełom przyszedł, nie znaczy, że coś z Tobą jest nie tak. Nie znaczy, że nic na Ciebie nie działa. I tym bardziej nie znaczy, że wszystko, co zrobiłeś do tej pory jest nieważne. Albo, że nie zadziałało. Bo to jest dokładnie to, o czym powiedziałam Ci wcześniej. Być może nie potrzebujesz już szukać kolejnej cudownej metody, ale potrzebujesz znaleźć proces, który Cię przeprowadzi z tego punktu, w którym jesteś teraz, do tego punktu, w którym chcesz być. Bo obecnie Twój rozwój może przypominać coś takiego. Trochę pracujesz z przekonaniami, trochę pracujesz z emocjami, trochę z ciałem, trochę motywacji, może coachingu I masz poczucie, że robisz już dużo. Ale zobacz, nie ma w tym jasnego przepisu, jasnego schematu krok po kroku, który prowadzi Cię do tej upragnionej zmiany. I też byłam w tym miejscu, bo czasami miałam tak, że robiłam już tyle rzeczy. Medytowałam, pracowałam z przekonaniami, z emocjami, z ciałem I np. Ta zmiana przychodziła. Ale problem polegał na tym, ja nawet nie wiedziałam co dokładnie zrobiłam, że ta zmiana się zadziała. I kolejnym razem kiedy przychodziło nowe wyzwanie, nowy problem ja nie potrafiłam tego procesu odtworzyć. Więc znowu czułam zagubienie, że nie wiem co mam zrobić. Nazywam się Klaudyna Sowizrau I od lat pomagam osobom, które mają wrażenie, że próbowały już wszystkiego znaleźć tą pierwotną przyczynę ich problemu I przełożyć tą pracę wewnętrzną na realny, zewnętrzny efekt. Ale zanim znalazłam się w tym miejscu, to sama byłam po tej stronie poszukiwania. Szukałam jednej cudownej metody, która naprawi moje życie, bo choć ogólnie mogłam powiedzieć, że miałam dobre życie, to były takie elementy, które były dla mnie bardzo bolesne. Byłam osobą pełną lęku, byłam osobą pełną złości, miałam problemy ze snem, nie odczuwałam satysfakcji z mojej pracy zawodowej I wiele, wiele innych rzeczy, więc realnie po prostu chciałam sobie pomóc. I przerobiłam przez ten okres poszukiwania mnóstwo, mnóstwo cudownych metod. Jedne dawały mi tylko chwilową ulgę, inne działały trochę dłużej. Aż w końcu dotarłam do bardzo skutecznych metod pracy z podświadomością, z emocjami, które zaczęły przynosić mi realne trwałe efekty. Więc miałam taki moment zachłyśnięcia się tym, pomyślałam: Wow, w końcu, w końcu znalazłam to czego szukałam. Ale muszę być z Tobą całkowicie szczera. Odkryłam po jakimś czasie, że owszem jest mnóstwo obszarów, które mi się zmienia I w których moje życie zaczyna wyglądać tak jak chcę, ale dalej było kilka takich obszarów, w których nie mogłam uzyskać tej trwałej zmiany. I kompletnie nie widziałam, nie mogłam tego zrozumieć dlaczego tak się dzieje. Co więcej, zaczęłam obserwować podobny mechanizm także u innych ludzi, u moich znajomych, koleżanek, fachu. Myślałam sobie: o co tutaj chodzi? Skoro mamy w rękach taką skuteczną metodę, która realnie już zmieniła tyle rzeczy w moim życiu I w ich życiu, to czemu te obszary, które są najbardziej bolesne, w których najbardziej byśmy chcieli, one się nie zmieniają. Więc najprostszym rozwiązaniem było powiedzenie: 'okej, no to szukam kolejnej metody, bo być może ta na mnie nie działa' albo ta metoda nie działa na ten obszar. Ale mój umysł mówił: 'hej, to jest totalnie bez sensu, czemu tak by miało być? Więc zaczęłam szukać tego źródła, tej przyczyny zupełnie w innym miejscu. Zaczęłam sobie zadawać inne pytania. Ok, to jeśli mam skuteczne narzędzie I ono zmienia jeden obszar, a drugi jego nie zmienia, to co jeszcze musi się tutaj zadziać, wydarzyć, żeby ta zmiana mogła również zaistnieć w tym konkretnym obszarze. To doprowadziło mnie zamiast do szukania kolejnej metody, to właśnie do redukcji tych metod, zostawienia sobie tych najbardziej skutecznych, ale później dokładania do tych metod kolejnych elementów, elementu właśnie tego procesu zmiany. I po jakimś czasie miałam taką swoją gotową formułę trwałej zmiany, którą zaczęłam intensywnie testować. Najpierw na sobie, na jednym problemie, później na drugim problemie, później na każdych wyzwaniach, które pojawiały się w moim życiu. Później zaczęłam testować to na moich bliskich. Z czasem wyszłam z tym do klientów. Więc zaczęłam dostrzegać, że bez względu na to, jaki jest rodzaj problemu, to jest pewien schemat, który zastosowany krok po kroku doprowadza nas do rezultatu w postaci naszego życia, w postaci widocznego efektu w naszym życiu. A o to przecież chodzi w rozwoju, tak? My nie rozwijamy się po to, żeby się rozwijać, jakkolwiek to jest dla nas ciekawe, poznawanie siebie, to jednak finalnie na koniec dnia chcemy mieć ten upragniony efekt. Więcej spokoju, satysfakcję z pracy, harmonijną relację. Benefitem stosowania tego systemu była jeszcze jedna rzecz, że do mojego życia wkradło się ogrom spokoju, na który czekałam całe swoje życie. Że w momencie kiedy pojawiał się kolejny problem, nie wpadałam w panikę, nie wpadałam w szał szukania metod, sposobów, tylko ja wiedziałam krok po kroku co mam zrobić. To jest trochę tak jak opowiadasz czasem swoim znajomym albo rodzinie o tym, udało ci się rozwiązać jakiś trudny problem I wprowadzasz tam taki dreszczyk emocji. Ale z drugiej strony opowiadasz to z takim luzem I lekkością, może nawet z elementami humorystycznymi, bo na końcu masz takie poczucie, że sobie z tym poradziłeś. I ja właśnie doszłam do tego momentu w moim życiu, że wiedziałam, że cokolwiek się nie przytrafi mi, cokolwiek się nie pojawi, ja będę umiałam sobie z tym poradzić. Pojawiła się taka spokojna, naturalna sprawczość zamiast paniki, że znowu wraca mój problem I ja znowu nie wiem, mam z tym zrobić. Teraz opowiem Ci o tej mojej formule trwałej zmiany, krok po kroku. Więc pierwszy krok to oddziel wiedzę, która zmienia życie od wiedzy, która tylko zaprząta Twój umysł. Na rynku rozwojowym jest zbyt wiele koncepcji I różnych sposobów radzenia sobie, aby zaimplikować je wszystkie do swojego życia. I zauważyłam, że jest wielu ekspertów, którzy się znają na wewnętrznym dziecku, stylach przywiązania, czakrach, podświadomości, emocjach, ale później jak przychodzi jakiś problem w ich życiu, to nie umieją przenieść tej cudownej, wspaniałej, ciekawej wiedzy do rozwiązania tego problemu. Więc zaczęłam patrzeć I przesiewać rynek rozwojowy pod względem takiej wiedzy, która naprawdę transformuje. Takiej, którą mogę wdrożyć I ona realnie będzie wpływać na moje życie. Drugim krokiem jest praca z przyczyną, nie z objawem. Bo to również często obserwuję, że pracujemy z lękiem, właśnie z nieumiejętnością postawienia granic, ale musisz wiedzieć, że to, co widzisz na powierzchni, czyli to, że nie umiesz postawić granicy, jest tylko objawem czegoś, co wydarzyło się wcześniej. Jakiejś konkretnej emocji, która się pojawia w takich sytuacjach. Jakiegoś konkretnego przekonania na ten temat, które bardzo często powiązane jest z konkretnym zdarzeniem bądź zdarzeniami z Twojego wcześniejszego doświadczenia. I praca z objawem przypomina trochę jak ścieranie podłogi czy podkładanie garnka pod kapiący sufit. Możesz to robić I to chwilowo rozwiązuje tę sytuację, bo woda nie rozlewa się po całym domu. No ale z drugiej strony spędzasz czas na czymś, co nie da Ci finalnie realnego efektu. Bo tylko znalezienie źródła tego przecieku przyniesie Ci efekt w postaci tego, że nie będzie kapać z dachu. I tak samo jest z tą pracą wewnętrzną. Jeśli pracujesz na źródle, a nie na objawie, to te efekty mogą pojawiać się dużo szybciej. Krok trzeci to dobór metody. Czyli dopiero w kroku trzecim wybieramy metodą. I tak, ma znaczenie jaka to jest metoda I przez ten cały okres moich poszukiwań wybrałam kilka, które są najbardziej skuteczne. Ale powiem Ci coś jeszcze: Nie każde źródło problemu rozwiążesz jedną metodą, jak nie każdy klucz pasuje do każdego zamka. Czyli musisz mieć konkretny klucz do konkretnego zamka. I to również przetestowałam, że są metody, które świetnie działają z jakimś źródłem problemu, a są takie, które będą lepiej działać na inne. I to również ma znaczenie dla skutecznej zmiany. Krok czwarty to jest właśnie to, o czym wspominałam Ci na samym początku, czyli za wcześnie wyciągnięte ciasto z piekarnika. Czyli wykonujesz tą pracę wewnętrzną, ale nie domykasz zmiany w świecie zewnętrznym. Czyli nie wykonujesz żadnego kroku działania. I tutaj krok działania w świecie zewnętrznym to niekoniecznie jest jakaś bardzo duża rzecz, którą musisz wykonać. Ale to jest bardzo precyzyjna określona rzecz czynność bądź zaniechanie czynności czasami, która domyka Twoją pracę wewnętrzną w świecie zewnętrznym. I to jest krok, który jest nagminnie pomijany w rozwoju, a który nie pozwala Ci właśnie przełożyć tego wewnętrznego efektu na efekt zewnętrzny. Krok piąty to jest test rzeczywistości w Twoim realnym życiu. No bo jeśli pracujesz z tym, że chcesz zacząć stawiać granice, po prostu musisz iść teraz sprawdzić czy umiesz postawić tą granicę. No I tutaj są dwie opcje: albo po tej pracy, którą wykonałeś wcześniej już umiesz postawić granicę, albo stawiasz tą granicę, ale dalej nie czujesz się komfortowo I w zależności od tego testu, od wyniku tego testu, musisz albo wrócić do kroku drugiego znowu, trzeciego, czwartego I piątego, no albo możesz iść dalej, jeśli rezultat jest dla Ciebie zadowalający. Co zatem odróżnia te dwie osoby? Tą pierwszą, która ma problem, rozwiązuje go, osiąga efekt, idzie dalej od tej drugiej, która utyka kręcąc się wokół tego problemu? To, że ta pierwsza ma gotowy przepis na tą zmianę I za każdym razem, kiedy pojawia się nowe wyzwanie w jej życiu, ona dokładnie wie, co ma robić. Dokładnie wie, w którym momencie procesu jest I co ma zrobić dalej. A ta druga za każdym razem, kiedy przychodzi nowe wyzwanie albo stary problem powraca, ma chaos, panikę, lęk, że znowu musi czegoś szukać, że znowu musi się naprawiać, że znowu musi się ulepszać, że znowu od kogoś musi zależeć, iść na sesję, iść na warsztat, przeczytać książkę. Czyli pierwsza osoba ma w sobie tą taką spokojną sprawczość. Okej, wiem co się ze mną dzieje I wiem co mam zrobić. A druga osoba cały czas jest w tym efekcie poszukiwania idealnego składnika do ciasta, ale nie wie kompletnie jak później z tych składników upiec to ciasto. Bo wyobraź sobie teraz jak zmieniłoby się Twoje życie, gdy właśnie miałbyś w sobie tą wewnętrzną spokojną sprawczość, że wiesz co masz robić. Czyli pojawia się problem, powraca ten stary I nie przeszarpujesz internetu, nie kupujesz nowej książki, idziesz na nowy warsztat. Po prostu siadasz I wiesz po kolei co masz zrobić. I co więcej masz realny efekt. Nie za miesiąc, za dwa, za pięć lat, tylko realny efekt po wykonanej pracy I ewentualnie jeśli coś w tym efekcie jeszcze Ci nie odpowiada, to wiesz nadal dokładnie co masz dalej zrobić. W moim podejściu bardzo zależy mi, żeby każda praca wewnętrzna przynosiła realny, zewnętrzny efekt. Żeby ta proporcja pomiędzy tym, co ja wkładam w rozwiązywanie swoich wewnętrznych konfliktów miało realny wpływ I efekt w moim prawdziwym życiu. Żebym mogła czuć więcej spokoju, satysfakcji, radości. Bo tylko wtedy wiem, że to, co zrobiłam wcześniej realnie działa. Dlatego często osoby, którym pomagam, mówią nie tylko o spokoju, o procesie czy przypływie energii, czy posiadaniu więcej radości w życiu, ale mówią też o konkretnych rzeczach, które zmieniły Na ekranie możesz zobaczyć opinię jednej z moich klientek, która po wspólnej współpracy założyła swój biznes, który zaczął działać od pierwszego dnia, założenie jej biznesu było jej marzeniem. Tym bardziej, że pochodziła z rodziny, w której wszyscy od zawsze pracowali na etat. Więc na początku wydawało się dla niej to niemożliwe, ale jednak właśnie okazało się, że przy określonej strukturze zmiany wszystko jest możliwe. Więc jeśli interesują Cię realne efekty osób, którym już pomogłam, to znajdziesz je na mojej wizytówce Google. I mówię Ci o tym wszystkim nie po to, żeby obiecać Ci jakiś konkretny rezultat, ale mówię Ci o tym wszystkim po to, żebyś zrozumiał, że tylko taka praca wewnętrzna ma sens, która później przekłada się na realny zewnętrzny efekt. I do tego właśnie zawsze dążę w moim podejściu. Jeśli podczas oglądania tego nagrania chociaż raz pomyślałeś: być może to jest dla mnie, być może to jest to, czego ja właśnie szukam. Jeśli masz już dość kręcenia się w kółko I chciałbyś wyjść z tej pętli I zacząć widzieć realne rezultaty w swoim życiu, to z serca zapraszam Cię na niezobowiązującą rozmowę ze mną. Podczas tej rozmowy poznamy się lepiej, ale także przyjrzymy się miejscu, w którym teraz jesteś. Dlaczego utknąłeś I co realnie możesz zrobić, aby wyjść z tego utknięcia. To będzie też przestrzeń na zadanie pytań, zaadresowanie jakichś wątpliwości, jeśli pojawiły się jakieś podczas oglądania tego filmu. Bo jest to dla mnie zupełnie normalne, że zastanawiasz się: no dobra, ale ile to np. Będzie trwało? Czy ja sobie z tym poradzę w ciągu mojego normalnego dnia, normalnego życia, rodziny, pracy itd. I to są zupełnie normalne pytania I wątpliwości, bo przecież nie chodzi o to, żebyś miał drugi etat rozwojowy, tylko żebyś mógł korzystać z tego wszystkiego, co ja tutaj mówię w taki naturalny sposób, w rytmie swojego dnia. Jeśli czujesz, że nie potrzebujesz już kolejnego składnika, potrzebujesz całego przepisu, to umów się na spotkanie ze mną. Pod tym nagraniem jest przycisk, kliknij w niego, wybierz dogodny dla siebie termin I do zobaczenia na rozmowie.
© 2026 klaudynasowizral.pl
Wszelkie Prawa Zastrzeżone
email: kontakt@klaudynasowizral.pl
tel: 889 509 506

